Odczyt reżimu sam w sobie jest jednoznaczny: wskaźnik ryzyka na poziomie 35, główny czynnik określony jako środowisko proryzykowne, trend płynności Fed w fazie ekspansji, trend M2 również w ekspansji. Inflacja oznaczona jest jako uporczywa, a nie spadająca, co ma znaczenie, ponieważ oznacza to, że tło płynnościowe jest wspierające bez udziału argumentu o dezinflacji.
Strona fiskalna to tłumaczy. Rachunek Skarbu Państwa spadł w tym tygodniu o 65,9 mld dolarów, co stanowi uwolnienie płynności, gdy Skarb Państwa uszczupla rezerwy zamiast je budować, a własna narracja biurka określa to jako krótkoterminowy wiatr w plecy. Emisja netto jest zasadniczo neutralna, 4,6 mld dolarów w ciągu ostatnich siedmiu dni, więc nie jest to historia o rynku absorbującym świeżą podaż. To historia o gotówce wracającej do systemu.
Zestawmy to z danymi o aktywności opublikowanymi tego samego dnia. Amerykański wskaźnik ISM Manufacturing PMI spadł do 53,3 w czerwcu, a komponent nowych zamówień spadł z 56,8 do 56, co jest odczytem słabszym, ale wciąż ekspansywnym. Wskaźnik PMI dla przemysłu strefy euro obniżył się do 51,4 w czerwcu, a zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych strefy euro przesunął się z 0,1% do minus 0,1% miesiąc do miesiąca. Żaden z tych poziomów sam w sobie nie niepokoi; nowe zamówienia na poziomie 56 i przemysł strefy euro na poziomie 51,4 wciąż znajdują się powyżej progu ekspansji. Ale kierunek zmian, po obu stronach Atlantyku, jest ten sam: słabsze zamówienia, słabsza produkcja, a teraz słabsze ceny w strefie euro.
Napięcie polega na tym, że płynność rośnie wobec cyklu, który zwalnia, a nie przyspiesza. Uszczuplenie TGA to zjawisko z zakresu hydrauliki finansowej o krótkiej trwałości; nie jest dowodem na to, że cykl przemysłowy się odwrócił. Jeśli aktywa ryzykowne są wspierane głównie przez zastrzyki rezerw, a nie przez przyspieszenie zamówień, to wsparcie to ma znaną datę wygaśnięcia, gdy tylko uszczuplenie dobiegnie końca lub odwróci się w emisję netto.
Istnieje też rosnący koszt obsługi długu, który zespóła przeciwko tej poduszce bezpieczeństwa w czasie. Średni koszt długu wynosi obecnie 3,35%, oznaczony jako wyższy od historycznych średnich, ale możliwy do opanowania, co oznacza, że fiskalny wiatr w plecy z uszczuplania TGA biegnie równolegle z obciążeniem obsługą długu, które nie znika, gdy uszczuplenie się kończy. Własna narracja biurka traktuje to jako pozycję do obserwacji, jeszcze nie sygnał napięcia, ale zawęża to przestrzeń na przyszłe zastrzyki płynności finansowane w ten sam sposób.
Co zmieniłoby ten odczyt: odbicie nowych zamówień lub wskaźnika PMI dla przemysłu strefy euro w kolejnych publikacjach sugerowałoby, że osłabienie to szum, a nie trend, i pozwoliłoby, by wiatr w plecy z płynności zbiegł się z faktyczną poprawą cykliczną, zamiast jedynie kompensować spadek. W przeciwnym razie bardziej prawdopodobnym testem w najbliższym czasie jest to, czy emisja netto zmieni się na dodatnią w miarę odbudowy TGA, co usunęłoby zastrzyk, który obecnie w dużej mierze podtrzymuje agresywny odczyt reżimu.




