Marcowa runda tej projekcji jest, jak sam NBP przyznaje, już nieaktualna: powstała przed wygaśnięciem czerwcowego zamrożenia cen paliw i szokiem podażowym na Bliskim Wschodzie, a notatka banku wskazuje, że lipcowa aktualizacja ma pokazać istotnie wyższą ścieżkę CPI w horyzoncie do połowy 2027 roku. Marcowa ścieżka już wcześniej zakładała inflację powyżej górnego pasma 3,5% do końca 2026 roku, z powrotem do celu punktowego 2,5% dopiero w połowie 2027 roku, przy wzroście gospodarczym szacowanym na 3,9% w 2026 roku. Jeśli lipcowa rewizja przesunie tę datę powrotu jeszcze dalej, scenariusz Erste Banku z końcem 2027 roku zyskuje na wiarygodności. Jeśli Rada oprze się na gołębim języku, o którym mówi ING, argument za obniżką przetrwa niezależnie od wyższego odczytu headline, ponieważ bank centralny może przejść obojętnie nad skokiem wywołanym zamrożeniem cen paliw, jeśli odczyta go jako przejściowy.
To jest kluczowe rozróżnienie, na którym opiera się ten tekst: czy rynek przecenia ŚCIEŻKĘ STÓP, czy tylko ŚCIEŻKĘ INFLACJI. To nie są te same transakcje. Wyższa trajektoria CPI przy Radzie, która zachowuje gołębią retorykę, daje zupełnie inną reakcję złotego i obligacji niż wyższa trajektoria CPI, która zmusza Radę do całkowitego odejścia od gołębiego tonu.
Jak dotąd rynek nie wydał wyroku w żadną stronę. EUR/PLN notowany jest na poziomie 4,3307 w trakcie sesji 10 lipca 2026 roku, w górę o 0,64% w ciągu dnia i o 1,9% w ciągu ostatniego miesiąca, przy czym jest to 20-dniowe maksimum. USD/PLN znajduje się na poziomie 3,7855, również na 20-dniowym maksimum, w górę o 2,74% w ciągu miesiąca. Te ruchy są rzeczywiste, ale odzwierciedlają szerszy dryf dolara i walut regionu, który Hawk Thorne łączył w poprzednich notatkach z ropą i globalnymi stopami, a nie z nową krajową przeceną powiązaną konkretnie z tym podziałem analityków. WIG20 zamknął sesję 9 lipca 2026 roku na poziomie 3686,03, w górę o 0,37% w ciągu sesji, wciąż poniżej poziomu 3700, wskazywanego jako sygnał rynkowy 8 lipca 2026 roku. WIG-BANKI, najczystszy wskaźnik oczekiwań na stopy poprzez polskie akcje, zamknął tę samą sesję na poziomie 24665,62, w górę o 0,82%, co jest mocniejszym ruchem niż w przypadku szerszego indeksu, ale nie takim, który można odczytać jako jednoznaczny sygnał kierunkowy w sprawie stóp.
Dwa wiarygodne domy analityczne otwarcie różnią się teraz w ocenie, czy NBP obniży stopy jeszcze w tym roku, czy utrzyma je bez zmian do 2027 roku, a polskie aktywa jeszcze nie wybrały strony.
Własny zapis Hawk Thorne wyraźnie pokazuje najsłabszy punkt tej tezy. 9 lipca 2026 roku notatka odnotowała, że EUR/PLN i WIG20 wykazały niemal żadną reakcję na milczące lipcowe wstrzymanie decyzji przez RPP i na ostrzeżenie Brukseli w sprawie embarga, a 8 lipca 2026 roku notatka opisała rajd obligacji, który odwrócił się na tej samej sesji po ruchu ropy, co skłoniło do wniosku, że polskie stopy notowane są jak proxy ropy, a nie jako sygnał krajowy. Podział między ING a Erste Bankiem odnotowany 10 lipca 2026 roku jest ostrzejszym i bardziej konkretnym katalizatorem niż każdy z tych dwóch przypadków: to bezpośredni spór o samą ścieżkę polityki, a nie niejasny sygnał polityczny czy geopolityczny. Jeśli i to przejdzie przez złotego i WIG20 bez wyraźnej reakcji, wzorzec przestaje wyglądać na szum i zaczyna wyglądać na strukturę.
Test rozstrzygnie się szybko. Konferencja prasowa NBP po publikacji projekcji o 13:00 UTC pokaże, czy język Rady odpowiada gołębiemu nastawieniu opisywanemu przez ING, czy stabilniejszemu wstrzymaniu, którego oczekuje Erste Bank, a finalny odczyt CPI z 15 lipca 2026 roku przypadnie pięć dni później, w kontekście ścieżki, którą przyjmuje teraz lipcowa projekcja. Jeśli EUR/PLN i WIG20 wciąż nie wykażą wyraźnej reakcji po opublikowaniu obu danych, teza o instytucjonalnym nawisie zawiedzie trzeci raz z rzędu, a polskie aktywa zostaną potwierdzone jako transakcja na ropie i globalnych stopach, z krajową debatą o polityce toczącą się równolegle, ale niewycenioną.




