Nota z poprzedniego dnia, opublikowana 8 października 2026 r., argumentowała, że słabsze wyniki WIG-BANKI względem WIG20 wynikały z ujawnień dotyczących dwóch konkretnych pożyczkodawców: redukcji pakietu akcji BlackRock w Pekao, zgłoszonej 8 października, oraz wstępnego szacunku Banku Millennium dotyczącego rezerw na portfel kredytów hipotecznych walutowych, zgłoszonego 7 października. Ta interpretacja utrzymuje się po danych z następnej sesji. Spadek WIG-BANKI pogłębił się, nie odwrócił. Indeks spadł o kolejne 3,05% 8 października, co oznacza zmianę pięciosesyjną na poziomie -2,12% od 1 października. WIG20 utrzymał w tym samym okresie pięciu sesji wzrost o 0,65%. Szerszy indeks WIG również pozostał na plusie, na poziomie 0,62%.#

Ta rozbieżność między indeksem bankowym a szerszym rynkiem jest istotą sprawy. Ruch sektora śledzący polskie ryzyko makroekonomiczne, stopę referencyjną wciąż utrzymywaną na poziomie 3,75% od cięcia z 5 marca, złotego pod presją budżetową i stopową, byłby widoczny w walucie i w całym indeksie, nie tylko w jednym podsektorze. Nie jest. EUR/PLN rośnie w trakcie sesji 9 października 2026 r. jedynie o 0,01%. USD/PLN spada tego dnia o 0,16%, mimo że niesie miesięczny wzrost na poziomie 5,21%, ruch, który jedna z depesz wiąże wyraźnie z szeroką siłą dolara, nie z czymkolwiek specyficznym dla Polski. Ruch dolara, nie historia złotego, wciąż wyjaśnia walutową nogę tego zjawiska.#

Pięciosesyjny spadek WIG-BANKI o 2,12% zestawiony z wzrostem WIG20 o 0,65%: ruch podsektora napędzany specyficznymi dla spółek ujawnieniami w Pekao i Banku Millennium, pozostawiający szerszy indeks i złotego bez zmian.#

Wyceny samego sektora wzmacniają ten argument. Pekao, pożyczkodawca wskazany w zgłoszeniu BlackRock, jest notowany przy wskaźniku cena/zysk na poziomie 10,7 i stopie dywidendy 7,5%, co należy do najniższych mnożników na WIG20. PKO BP notowany jest przy 13,2-krotności zysków, ze stopą dywidendy 5,3%. Erste Bank Polska notowany jest przy 13,3-krotności, ze stopą 6,5%. mBank przy 15,2-krotności. Żaden z tych poziomów nie wskazuje na sektor przeceniany pod wpływem szoku kredytowego lub stopowego. Duży akcjonariusz zmniejszający swój pakiet oraz jeden bank szacujący wysokość rezerwy prawnej to zdarzenia idiosynkratyczne, które uderzają w wąski, silnie powiązany indeks mocniej, niż uderzyłyby w cały rynek, właśnie dlatego, że WIG-BANKI koncentruje ekspozycję na kilku nazwach.#

Asymetria, którą warto obserwować, dotyczy każdego, kto prowadzi book traktujący WIG-BANKI jako proxy polskiego ryzyka stopowo-walutowego, a nie jako to, czym jest w tym tygodniu: dwa specyficzne dla spółek zgłoszenia. Fundusz zabezpieczający ekspozycję na złotego przez indeks bankowy, albo odczytujący spadek sektora jako wczesny sygnał kolejnego ruchu Rady, wycenia historię makroekonomiczną, której sama waluta nie potwierdza. Jeśli ta rozbieżność zamknie się w odwrotnym kierunku, z EUR/PLN poruszającym się pod wpływem rzeczywistego polskiego ryzyka, podczas gdy indeks bankowy się stabilizuje, błędna wycena przebiega w przeciwnym kierunku.#

Ta interpretacja utrzymuje się do publikacji ostatecznego wyniku Banku Millennium za trzeci kwartał dotyczącego rezerw na portfel kredytów hipotecznych walutowych, liczby, którą zapowiadał wstępny szacunek z 7 października. Zostałaby zrewidowana, gdyby EUR/PLN poruszył się o więcej niż 0,5% w sesji, w której EUR/USD jest płaski lub wyższy, co stanowi test ustalony w nocie z 8 października dla ruchu złotego niezależnego od dolara. Żadna sesja od tego czasu nie przekroczyła tego progu.#