30 października popołudniowa nota Hawk Thorne opisała rozbieżność: WIG-BANKI zyskał 1,96% w dniu 29 października, podczas gdy EUR/PLN ledwie drgnął. Hawk Thorne napisał, że ta rozbieżność raczej zaostrzyła, niż rozstrzygnęła pytanie o to, co rynek wycenia przed decyzją z 4 listopada. Ta rozbieżność się teraz zamknęła. Nie w kierunku, jakiego chciałby sceptyk obniżki stóp. WIG-BANKI oddał 1,91% 2 listopada, podczas gdy EUR/PLN wzrósł do 4,4234, nowego maksimum we własnym 20-sesyjnym zakresie. Obie strony poprzedniej rozbieżności wskazują teraz ten sam kierunek: rynek wyceniający pewną mieszankę niepewności politycznej i ryzyka walutowego, a nie czystą narrację o stopach procentowych.#

Konflikt polityczny rozlewa się na kluczowe instytucje w miarę pogarszania się sytuacji fiskalnej i ratingowej, zwiększając ryzyko gwałtowniejszych wahań złotego, według ekonomistów Commerzbanku. Żadne z tych twierdzeń nie pochodzi od Hawk Thorne; obserwacja jest przypisana tam, skąd się wywodzi. Oba wskazują na narrację o tarciach instytucjonalnych, a nie na narrację o stopach procentowych, nawet gdy do decyzji Rady pozostaje jeden dzień.#

To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ sama stopa referencyjna nie zmieniła się od obniżki z 5 marca do 3,75%. Październikowy szybki szacunek CPI wyniósł 3,5%, czyli na górnej granicy pasma tolerancji NBP, dokładnie tam, gdzie zostawiła go poranna nota z 30 października. Gdyby inwestorzy wyceniali obniżkę stóp wyłącznie na podstawie dezinflacji, słabszy złoty i słabszy indeks bankowy byłyby dziwnym połączeniem. Banki zazwyczaj jako pierwszy sektor przeceniają się na ścieżce obniżek, a waluta pod presją instytucjonalną to zupełnie inne zjawisko niż waluta dostosowująca się do perspektywy niższych na dłużej stóp. Ten ruch wygląda bardziej na dodawanie premii za ryzyko niż na dokończenie przeceny polityki pieniężnej.#

Złoty na nowym 20-sesyjnym maksimum wobec euro i indeks bankowy oddający połowę pięciosesyjnego wzrostu, w przeddzień decyzji o stopach, to obraz rynku wyceniającego tarcia instytucjonalne, a nie faktyczny wybór Rady.#

Asymetria polega na tym, kto zostanie przyłapany z otwartą pozycją. Wzrost WIG-BANKI o 3,48% w ciągu pięciu sesji do 2 listopada nagrodził tych, którzy kupili tezę z noty z 30 października, że obniżka stóp jest wyceniona i bezpieczna. Oddanie 1,91% to pierwszy dowód, że ta teza jest teraz testowana przez coś innego niż ścieżka danych. Jeśli Rada utrzyma stopy na poziomie 3,75% w dniu 4 listopada i określi październikowy odczyt CPI jako uporczywy, a nie przejściowy, rajd banków ma dalej się cofać, ponieważ znaczna jego część została zbudowana na łagodnej interpretacji odczytu inflacji, której przeczy sama słabość złotego. Jeśli ruch złotego od poziomu 4,4234 i spadek WIG-BANKI odwrócą się po ogłoszeniu decyzji, narracja o tarciach instytucjonalnych ma mniej podstaw, niż sugerują depesze.#

Najbliższym testem jest sam komunikat Rady z 4 listopada, spodziewany o 10:00 UTC. Utrzymanie stóp wraz z komunikatem traktującym szum polityczny osobno od perspektyw inflacyjnych potwierdziłoby odczyt Hawk Thorne, że ruchy złotego i akcji bankowych to premia za ryzyko, a nie sygnał polityczny. Obniżka, albo język wiążący decyzję wprost z napięciami instytucjonalnymi, sugerowałby, że rynek przewidział to, zanim zrobiły to depesze.#