Marcowa projekcja samego NBP zakładała, że CPI pozostanie powyżej górnej granicy 3,5% do końca 2026 roku, podbijane przez wygaśnięcie zamrożenia cen paliw, by dopiero w połowie 2027 roku powrócić do celu 2,5%. Październikowy odczyt, lądujący dokładnie na tej górnej granicy, znajduje się poniżej poziomu, w którym umieszczało go robocze założenie Rady. Jedna z depesz przypisuje ten spadek częściowo CPN, odniesieniu do cen związanych z paliwami. Czy to tymczasowy efekt bazy, czy rzeczywisty zwrot w szerszej ścieżce dezinflacji, to dokładnie pytanie, które Rada ma pięć dni na rozstrzygnięcie przed głosowaniem.#
Złoty niemal się nie poruszył. EUR/PLN notowany jest na poziomie 4,3952 w handlu śróddziennym 30 października 2026 roku, spadek o 0,11% w ciągu sesji, wzrost o 0,47% w ciągu pięciu sesji i wzrost o 0,76% w ujęciu miesięcznym. To nie jest rynek przeceniający oczekiwania co do cięć. To waluta stojąca mniej więcej tam, gdzie stała przez cały miesiąc, a ten bezruch mówi sam za siebie. Słabszy odczyt inflacji, który rzeczywiście otwierałby drogę do szybszych cięć, zwykle ciążyłby na EUR/PLN przed decyzją. Na razie tak się nie dzieje.#
Październikowy odczyt na górnej granicy pasma odchyleń NBP daje Radzie przestrzeń, by uznać ten wynik za jednorazowy, zanim dotknie stopy, którą obniżono jeszcze w marcu.#
Wrażliwe na stopy procentowe warszawskie banki również nie odczytują tego jako sygnału do cięć. WIG-BANKI wzrósł 29 października 2026 roku o 1,96% do 28 276,04 pkt, przedłużając pięciosesyjny wzrost o 3,92% od 21 października. Ten okres zbiegł się z rekordowym kwartałem mBanku i rozczarowującym zyskiem Pekao, a nie z żadnym gołębim zwrotem w oczekiwaniach co do stóp. Gdyby rajd bankowy wyceniał szybszy cykl cięć, byłoby to nietypowe towarzystwo: bardziej stroma ścieżka w dół ścisnęłaby marże odsetkowe netto, które napędzały ostatnie rozbieżności wyników sektora, zamiast je dalej wspierać.#
Marcowa projekcja NBP powstała przed czerwcowym wygaśnięciem zamrożenia cen paliw i przed szokiem podażowym, na który wskazują zapowiedzi badań dotyczących Bliskiego Wschodu. Oczekuje się, że lipcowa runda projekcji banku pokaże istotnie wyższą ścieżkę CPI do połowy 2027 roku. Oznacza to, że wstępny odczyt 3,5% jest odczytywany wobec bazowego scenariusza, który sam bank centralny już zapowiedział, że zamierza zrewidować w górę. To, co faktycznie testuje decyzja z 4 listopada, to czy Rada uzna jeden wstępny odczyt za wystarczający dowód do działania, czy poczeka na potwierdzoną wartość i zaktualizowaną rundę projekcji, zanim się ruszy. Utrzymanie stóp 4 listopada z retoryką odwołującą się do efektu bazy związanego z zamrożeniem cen paliw sygnalizowałoby, że Rada odczytuje ten wynik tak samo jak projekcja: jako tymczasowy. Cięcie, lub retoryka wskazująca na szybszy powrót do celu, oznaczałoby, że Rada traktuje październikowe zaskoczenie jako początek trendu, którego marcowa ścieżka nie przewidywała.#

