GUS podał, że lipcowa inflacja CPI przyspieszyła do 3,0%, odczyt mieszczący się w paśmie ±1 pkt proc. wokół celu NBP na poziomie 2,5%, ale poruszający się w niewłaściwym kierunku dla rynku wciąż wyceniającego dalsze cięcia stopy referencyjnej z obecnego poziomu 3,75%, obowiązującego od cięcia z 5 marca 2026 r. Marcowa runda projekcji zakładała, że CPI utrzyma się powyżej górnego pasma 3,5% aż do końca 2026 r., wracając do celu punktowego 2,5% dopiero w połowie 2027 r. Świeże przyspieszenie do 3,0% w lipcu nie obala tej ścieżki. Usuwa jednak wszelką przestrzeń dla lipcowej rundy projekcji, wciąż nieopublikowanej, a we wcześniejszych zapowiedziach analiz bankowych wskazywanej jako mogąca zaskoczyć gołębio, pokazując jeszcze wyższą ścieżkę CPI do połowy 2027 r.
Ruch indeksu na sesji 13 sierpnia nie był jednak historią o stopach procentowych. Przepływ informacji przypisuje 1,44-procentowy spadek WIG20 konkretnie Orlenowi i KGHM, a zapis transakcji potwierdza wyjaśnienie na poziomie spółek. 13 sierpnia odnotowano dwie odrębne transakcje pakietowe na akcjach KGHM: 19 000 akcji po 352,7 zł, a następnie 15 000 akcji po 362 zł, co dało niemal 3-procentową różnicę ceny między tymi dwiema transakcjami w obrębie jednej sesji. KGHM notowany jest przy umiarkowanym wskaźniku P/E na poziomie 10,3 i P/B 1,93, przy stopie dywidendy wynoszącej zaledwie 0,4%. Taki profil czyni spółkę bardziej podatną na podaż w obrębie jednej sesji handlowej niż byłby bank oferujący stopę dywidendy rzędu 6 do 8%.
Spadek WIG20 o 1,44%, ciągnięty przez dwie spółki surowcowo-energetyczne, to historia jednej spółki noszona jako nagłówek o skali całego rynku, a indeks bankowy, obok którego ten spadek się rozgrywa, opowiada inną historię.
Dlatego właśnie Hawk Thorne śledzi WIG-BANKI osobno od WIG20 od 1 sierpnia. Pięciosesyjna zniżka indeksu bankowego, zasygnalizowana po raz pierwszy 12 sierpnia na tle wciąż rosnącego wówczas WIG20, trwała nadal w sesji 13 sierpnia, w której sam WIG20 wreszcie się załamał, z powodów niemających nic wspólnego z bankami. Spadek WIG-BANKI 13 sierpnia o 0,26% to mniej więcej jedna piąta spadku WIG20, a jego pięciosesyjna zniżka o 0,82% nie pogłębiła się istotnie od poprzedniej notatki. PKO BP notowany jest przy P/E 12,6 i stopie dywidendy 5,6%; Pekao przy 10,3 i 7,8%. Założenie o cięciach stóp wbudowane w te wyceny wciąż jest testowane przez tę samą, nieopublikowaną rundę projekcji, nie przez słabość KGHM i Orlenu 13 sierpnia.
Falsyfikator z 12 sierpnia wskazywał dwa testy: czy nadchodząca projekcja NBP potwierdzi marcową ścieżkę powrotu do celu w połowie 2027 r., oraz czy spadek WIG-BANKI odwróci się po publikacji finalnego odczytu CPI 17 sierpnia i danych o wynagrodzeniach 18 sierpnia. Żaden z tych warunków nie został jeszcze rozstrzygnięty. Lipcowe przyspieszenie CPI do 3,0% to wstępny odczyt GUS, już uwzględniony w zestawieniu. Publikacja z 17 sierpnia to finalny odczyt, który Hawk Thorne faktycznie oznaczyła jako kluczowy test, i wciąż jest przed nami. Odczyt się utrzymuje, niepodważony na razie przez nic, a prawdziwy sygnał 13 sierpnia jest taki, że własny gauge sektora nie dołączył do szerokorynkowego spadku, który nigdy go nie dotyczył.




