Raport zawiera konkretne szczegóły: szok energetyczny przenoszący się na ceny konsumenckie, ścieżkę CPI, która może dotknąć 5%. Pochodzi jednak z jednej depeszy, bez potwierdzenia w innych źródłach. Należy traktować go jako pojedynczą tezę, nie jako konsensus rynkowy. Mimo to pojawia się dwa dni przed posiedzeniem Rady 9 września i wymusza pytanie, którego rajd banków dotąd unikał: co stanie się z premią WIG-BANKI, jeśli wyceniana ścieżka łagodzenia polityki okaże się błędna.
Własna projekcja NBP z marca 2026 r. już wtedy zakładała, że CPI utrzyma się powyżej górnej granicy tolerancji wynoszącej 3,5% do końca 2026 r., wracając do celu na poziomie 2,5% dopiero w połowie 2027 r. Ta runda projekcji poprzedza wygaśnięcie mrożenia cen paliw w czerwcu oraz szok podażowy z Bliskiego Wschodu wskazany w raporcie depeszowym. Nota dołączona do projekcji zaznacza, że lipcowa runda ma pokazać istotnie wyższą ścieżkę CPI do połowy 2027 r. Projekcja, która już teraz jest gorąca, zanim wchłonie dwa nowe szoki, trudno godzi się z zakładem na obniżki stóp, a tym bardziej z rajdem banków, które najbardziej skorzystałyby na niższych kosztach finansowania.
Podwyżka stóp przez RPP nie tylko zawiodłaby oczekiwania graczy stawiających na cięcia, ale też pozostawiłaby bez pokrycia rajd sektora, który przez pięć sesji wyceniał odwrotny scenariusz.
Wyceny pokazują, jak daleko ten rajd zaszedł na jednej przesłance. PKO notowane jest przy wskaźniku C/Z na poziomie 13,5 ze stopą dywidendy 5,3%; Pekao przy 10,7 ze stopą 7,5%; mBank przy 15,4. Żaden z tych mnożników nie wygląda samodzielnie na wygórowany. Przeszły one jednak rerating razem ze wzrostem indeksu, który zakłada dalszy spadek stopy referencyjnej z poziomu 3,75%. Jeśli Rada zamiast tego zasygnalizuje nastawienie na zacieśnianie, nawet bez ruchu stóp 9 września, przecena najmocniej uderzy w banki, które prowadziły zwyżkę, ponieważ wrażliwość ich zysków na stopę polityki pieniężnej działa w obie strony.
WIG20 poruszał się razem z bankami, zyskując 1,36% 4 września i 1,67% w ciągu pięciu sesji, więc ekspozycja nie ogranicza się wyłącznie do WIG-BANKI. Przebiega przez największe spółki indeksu. Obniżka stóp potwierdza transakcję już wycenioną przez rynek; zwrot w stronę zacieśniania wymusza przecenę z punktu wyjścia, przed którym większość rynku się nie zabezpieczyła. To właśnie ten rozdźwięk musi rozstrzygnąć, tak czy inaczej, posiedzenie RPP 9 września.
Test jest bliski i ma konkretną datę. Jeśli Rada utrzyma stopę referencyjną na poziomie 3,75% 9 września bez żadnego języka zacieśniającego dotyczącego ścieżki CPI przekraczającej 3,5% do 2027 r., przesłanka rajdu banków na razie przetrwa nienaruszona. Jeśli natomiast RPP zasygnalizuje, że rozważa podwyżkę, albo lipcowa runda projekcji przesunie datę powrotu CPI do celu poza połowę 2027 r. wraz z wyraźnym językiem zacieśniającym, wezwanie depeszy zyska wiarygodność, a pięciosesyjny wzrost WIG-BANKI będzie wyglądał na przedwczesny.



